00:00:02:napisy v2.0: point/spd|pointman@interia.pl
00:00:35:BEZ ODWROTU|aka KARATE TIGER
00:00:46:Atak!
00:00:47:Blok!
00:00:48:Atak!
00:00:49:Blok!
00:00:59:Obrt!
00:01:00:Seria!
00:01:02:Blok!
00:01:10:Kopnicie!
00:01:29:Do!
00:01:32:Do walki parami.
00:01:36:wiczymy atak i obron.
00:01:38:Ukon.
00:01:45:Atak i kontra.
00:01:47:Powrt.
00:02:07:- Co ty wyprawiasz!|- wicz atak.
00:02:13:To nie jest Jeet Kune Do|Bruce'a Lee, tylko karate.
00:02:17:- Trzymaj si programu.|- Tak jest sensei.
00:02:22:Wszyscy na miejsca.
00:02:47:Ukon.
00:02:52:Koniec zaj.
00:03:16:Rozway pan nasz|propozycj panie Stillwell?
00:03:18:Owszem.
00:03:20:I przykro mi, e jechalicie|a z Nowego Jorku...
00:03:23:...na darmo.
00:03:26:Nie bd ju |zajmowa panom czasu.
00:03:28:- Co to znaczy?|- e odrzucam wasz ofert.
00:03:33:Jeli chodzi o pienidze,|to da si to zaatwi.
00:03:37:Nie w tym rzecz.|Nie chc wstpi...
00:03:45:...do waszej organizacji.
00:03:53:Moi szefowie poczuj si uraeni.
00:03:57:Sdziem, e mam wolny wybr.
00:04:00:Ale jest pan naiwny.|Zmusza mnie pan do tego.
00:04:04:Musimy da przykad innym.
00:04:06:Rozumie pan?
00:04:09:Nie zmieni zdania.
00:04:11:Ale moe inni nie wpadn|na rwnie gupi pomys.
00:04:15:- Nie bd walczy.|- Trudno.
00:04:21:Karate nie jest technik agresywn.
00:04:24:Ale skoro nie mam innego wyjcia...
00:05:13:Tato!
00:05:16:Sukinsyny!
00:05:28:Wrcimy tu z kontraktem |panie Stillwell.
00:05:30:Na razie niech pan odpocznie.
00:05:40:Jason! Nie!
00:05:44:Nic ci nie jest?
00:05:46:Chyba zama mi nog.
00:05:48:Zapac nam za to.
00:05:50:Nie.
00:05:52:Ju po wszystkim.
00:05:55:Nie odpowiadajmy przemoc.
00:05:58:Wic co mamy zrobi?
00:06:14:To by ten Rosjanin, Kryyski.
00:06:19:Mafia przeja ju |wszystkie szkoy.
00:06:23:Wrc tutaj.
00:06:26:Co mam zrobi?
00:06:29:Naraa rodzin?
00:06:33:Mam tylko jedno wyjcie.
00:06:36:Wyjecha.
00:06:38:DO WYNAJCIA
00:08:08:Prosz pastwa |jestemy na miejscu.
00:08:12:Pozwoli pan, e panu pomog.
00:08:15:Doskonale.
00:08:18:Przesta si wygupia|i we si do roboty.
00:08:28:Jason.
00:08:30:Pomrz mi to przenie.
00:08:35:- Co najpierw zabra?|- Ten karton z dachu.
00:09:10:Super!
00:10:00:Potrafisz tak?
00:10:10:- Niele.|- Dziki.
00:10:13:- Nazywam si R.J. A ty?|- Jason.
00:10:15:- Skd to R.J.?|- Od Rafer Jefferson Madison III.
00:10:22:Nic dziwnego, e wolisz R.J.
00:10:24:- Wprowadzacie si.|- Nie, wpadlimy tylko na weekend.
00:10:27:Stale jestemy w drodze.
00:10:28:To dobrze, bo ju si baem,|e ta dzielnica schodzi na psy.
00:10:32:Mj stary by si zaama.
00:10:35:- Pomc ci?|- Jasne, pomoc zawsze si przyda.
00:10:39:- Ale nie licz na napiwek.|- Nie ma sprawy, mam pokane konto.
00:10:46:Na drugi raz nie bd si|tak wyrywa z dobrymi uczynkami.
00:10:50:Wielbiciel Bruce'a Lee.|Tylko tego tu brakowao.
00:10:56:Zawsze mam pecha.
00:11:10:Nie tak. To si robi inaczej.
00:11:16:- I to ma by sztuka?|- Jeszcze raz.
00:11:24:Chod, poka ci co innego.
00:11:27:Co to jest?
00:11:28:Drewniany przeciwnik do|wiczenia ciosw i blokw.
00:11:31:Popatrz.
00:11:35:Co ty wyprawiasz?|Ja robi to zupenie inaczej.
00:11:47:Gdy zataczy chcesz| to zawoaj mnie.
00:11:50:Troch rapu dzi| zaserwuj ci.
00:11:53:Chciaby rusza si |jak Bruce Lee,
00:11:56:ale ja te |nie jestem w tym zy.
00:12:14:Uwaaj!
00:12:17:Nic ci nie jest?
00:12:19:Spadaj.
00:12:25:Niele.
00:12:27:Tu wszyscy tak tacz,|ale ze mn nie maj szans.
00:12:31:A ty co porabiasz?
00:12:34:Na razie si wprowadzam.
00:12:36:Od dawna trenujesz?
00:12:38:Karate? Trzy lata.
00:12:40:To musisz by dobry.
00:12:42:Moi kumple bawi si| w to od dwch lat.
00:12:44:- Jeden ma ju czarny pas.|- Ja jeszcze nie.
00:12:49:Chodzisz na jaki| zwolniony kurs?
00:12:52:Nie.
00:12:54:Ale kiedy bd taki jak on.
00:12:56:Zaraz, przecie on |jest tu pochowany.
00:12:58:- Wiesz gdzie?|- Jasne.
00:13:00:- Jutro ci tam zaprowadz.|- Dziki.
00:13:07:"Styl walki Bruce'a Lee.|Szkolenie podstawowe."
00:14:30:Spadaj cwaniaczku.|Zrb mi t przyjemno.
00:14:40:Co ty tu robisz?!|Znowu si obijasz!
00:14:44:Miae umy okna!
00:14:47:Gdyby cho raz zrobi to,| o co si ciebie prosi!
00:14:51:eby mi to byo ostatni raz!
00:14:55:- Dobrze tato.|- Do roboty.
00:15:04:Do roboty. Nic tylko ta robota.|Traktuje mnie jak sucego.
00:15:42:Mwiem, e w kocu ci dorw.|Przesta si tu wreszcie szwda.
00:15:54:Czekaj sukinsynu!|Zostanie z ciebie mokra plama!
00:16:10:Dalej tuciochu.|Czyby to dla ciebie za wysoko?
00:16:15:miao skacz.|Dasz rad.
00:16:27:Wstawaj grubasie.
00:16:30:Jeszcze si doigrasz.
00:16:34:Na drugi raz tak ci dooe,|e rodzona matka ci nie pozna.
00:16:42:Jak si masz stary?
00:16:44:Czekam i czekam.|Gdzie bye?
00:16:46:- Dostaem po drodze lanie.|- Nie zgrywaj si.
00:16:49:Czemu jeste taki mokry?
00:16:51:Przecie ci mwiem,| e dosataem lanie.
00:16:53:Ale szkoda, |e nie wiedziae tamtego.
00:16:56:Przesta gada |i wskakuj za kko.
00:16:58:- Nie umiesz prowadzi?|- Ty znasz drog.
00:17:57:Nazywam si Jason Stillwell i|nie dawno przyjechaem z Los Angeles.
00:18:02:Studiuje sztuki walki i|chciabym by kiedy taki jak pan.
00:18:08:Ucz si paskiego stylu i|przeczytaem wszystko o panu.
00:18:11:Std wiem, e to|pana ulubione kwiaty.
00:18:15:Chciabym mie do siy i odwagi,|by broni tego, w co wierze.
00:18:20:Dzikuje mistrzu.
00:18:53:Nareszcie. Czstujcie si.|Ja stawiam.
00:19:04:Dziki Scott, wietna wyerka.
00:19:08:Nie ma sprawy.
00:19:10:Trzymajcie si mnie |to nigdy nie bdziecie godni.
00:19:19:Niech to szlag.
00:19:29:Co jest?
00:19:38:Ten padalec R.J. mnie wkurza.
00:19:41:- Czemu go tak nie cierpisz.|- Mam swoje powody.
00:19:45:Suchajcie...
00:19:47:...prosz was tylko|ebycie go tam zatrzymali.
00:20:04:I co cwaniaczku?
00:20:09:Tym razem nie masz dokd zwia.
00:20:13:Mam racj?
00:20:15:Na to wyglda.
00:20:19:Bra go!
00:20:31:Boisz si?
00:20:34:I dobrze.
00:20:36:Bo teraz naprawd|nie masz dokd uciec.
00:20:57:- Jason.|- Cze.
00:21:00:- Co to za spalak?|- Spadaj Bruci.
00:21:04:Id si pobawi|swoj drewnian laleczk.
00:21:07:Odwal si tuciochu.
00:21:08:Nie mieszaj si do tego,| bo oberwiesz.
00:21:11:To sprawa midzy nami dwoma.
00:21:15:Bra ich!
00:21:16:Pamitaj nigdy si nie poddawaj.
00:21:19:Przestacie!|Do tego!
00:21:22:To ci nie ujdzie na sucho Bruci!
00:21:24:Nastpnym razem ci zabij!
00:21:43:- Nie pozwoliem ci si bi!|- Broniem tylko kolegi.
00:21:46:- To nie jest powd!|- Wic co miaem zrobi?
00:21:49:Bij si tylko obuzy!
00:21:51:Broniem kolegi. |Uwaasz, e to le?
00:21:55:Nie wolno ci si bi.|Bdziesz mia przez to kopoty.
00:21:58:- Dzi ich uniknem.|- Jasne, przedtem byo tak samo.
00:22:01:- Wcale mnie nie suchasz!|- Znam to ju na pami.
00:22:05:- Co ty o tym moesz wiedzie?|- Nie mw do mnie tym tonem.
00:22:09:Tobie nie chodzi o mj ton,|tylko o to, e si z tob nie zgadzam.
00:22:13:A to wcale nie znaczy,|e nie mam racji.
00:22:15:W tym domu liczy si |moje zdanie.
00:22:18:Jestem twoim synem, |czy marionetk?
00:22:20:Sam ju nie wiem |kim jeste?
00:22:23:Co?
00:22:24:Id to swojego pokoju.
00:22:25:Nie bdziesz si ju wicej |zadawa z tymi ulicznikami.
00:22:28:- Ale?|- adne ale. Id do siebie.
00:22:32:- Nie jestem dzieckiem!|- To doroli lej si na ulicy?
00:22:35:Marsz do pokoju!
00:23:57:Gratuluje zwycistwa|i wietnej walki.
00:24:03:Od dawna pracowaem|na tytu mistrza kraju.
00:24:10:Zasuye sobie na niego.
00:24:12:yczymy ci powodzenia |i jestemy z ciebie dumni.
00:24:17:Przed pastwem Ian Reilly.
00:24:19:- Prowadzi tu szko walki.|- Wiesz gdzie to jest?
00:24:22:Jasne. Czsto tamtdy przechodz.
00:24:24:- Chcesz pj?|- Pewnie. Zaprowadzisz mnie tam?
00:24:27:- Jutro?|- Dobra.
00:24:36:Spjrz ile pucharw.
00:24:39:Wejdmy do rodka.
00:24:53:Czym mog suy?
00:24:54:Chciabym si zapisa, |co powinienem zrobi?
00:24:59:Wypenijcie podania,|a potem czeka was sprawdzian.
00:25:02:Ja dzikuje.|Chodzi tylko o niego.
00:25:04:Rozumiem.
00:25:07:Nie wiedziaem,|e umiesz si podpisa.
00:25:15:- Skoczye?|- Tak.
00:25:18:Jason Stillwell.|Gdzie trenowae w Los Angeles?
00:25:20:W szkole Sherman Oaks Karate.
00:25:22:- Masz kimono?|- Tak.
00:25:24:Za kilka minut |zaczynamy zajcia.
00:25:26:Zobaczymy co umiesz |i zdecydujemy co dalej.
00:25:28:- Dobra.|- Szatnia jest tam.
00:25:35:To on.
00:25:36:To nasz mistrz, |wanie zdoby puchar.
00:25:39:Widziaem go w telewizji.
00:25:40:Ja te tu tak trafiem.
00:25:42:Mam na imi Dean,|jestem instruktorem.
00:25:44:Zaprowadz ci do szatni.
00:25:54:Przebierz si i przyjd na sal,|zaczynamy za 10 minut.
00:25:58:Na razie mamy rozgrzewk.
00:26:17:Cakiem niele.
00:26:20:Podoba mi si tu, |chyba si zapisze.
00:26:24:Mwiem ci, ja zawsze|wiem gdzie warto pj.
00:26:32:Dean, przepraszam.|Moemy pogada?
00:26:34:- O co chodzi?|- Kto to by?
00:26:36:Nowy ucze, bo co?
00:26:40:Mwi, e jest z Los Angeles?
00:26:41:- Tak. I co z tego?|- Miaem z nim do czynienia.
00:26:45:Zarobiem tu...
00:26:47:...tu...
00:26:50:...i tu.
00:26:52:- O co si pobilicie?|- No wiesz...
00:26:57:...nabija si z|karatekw z Seattle.
00:27:01:Co?
00:27:02:Cigle powtarza,|e karatecy z Seattle to zera,
00:27:08:w porwnaniu z tymi z Los Angeles.
00:27:11:A potem zacz mnie szturcha.
00:27:14:Wic to on zacz?
00:27:18:Nie chciaem si bi,|ale co miaem zrobi?
00:27:23:Jest niezy, |ale walczy nie czysto.
00:27:30:Frank. Pozwl ma chwil.
00:27:35:- Lubisz kumite?|- Tak, zawsze jestem gotw do walki.
00:27:39:Jest tu jeden niezy|chopak z Los Angeles.
00:27:42:Chc si sprbowa z najlepszymi,|a ty jeste najlepszy.
00:27:45:Pamitaj e jest dobry,|moe ci dooy.
00:27:49:Mnie? Nie ma obawy, ze mn|nie pjdzie mu tak atwo.
00:27:57:Zaczynamy. |Zbirka na rodku sali.
00:28:10:Siadajcie.
00:28:15:Chyba ju na ciebie czekaj.
00:28:30:Mamy dzi gocia |z dalekiego Los Angeles.
00:28:35:Podobno wtpi |w nasze umiejtnoci,
00:28:38:pokaemy mu wic co potrafimy.
00:28:44:adnym wymwek,|sam si o to prosie.
00:28:48:Frank.
00:28:50:Walczcy za lini.
00:28:54:Wy si odsucie.
00:28:57:Ukon dla sdziego.
00:29:00:Ukon dla przeciwnika.
00:29:01:Gotowi?
00:29:05:Zaczynajcie.
00:29:34:Wstawaj.
00:29:54:Wic tak si walczy |w Los Angeles?
00:30:14:- Walcz!|- Daj spokj.
00:30:17:Boisz si? Walcz!
00:30:30:Jason przesta!
00:30:35:Innym razem bracie.
00:30:48:Karateka z Los Angeles.|Jestem pod wraeniem.
00:30:51:WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KELLY
00:31:02:- Jak si bawicie?|- Jest wspaniale.
00:31:06:Kelly, wszystkiego najlepszego|z okazji urodzin.
00:31:09:Dzikuj. Mam nadziej,|e przyjcie wam si spodoba.
00:31:11:Jest fantastycznie.
00:31:16:Mwi wam chopaki,
00:31:17:e po dzisiejszym przyjciu |Kelly padnie mi w ramiona.
00:31:26:Cze Jason.
00:31:29:Poka si. Nie najgorzej,|ale pozwl e co poprawie.
00:31:34:- Zostaw.|- Musi ci na niej zalee.
00:31:37:eby wiedzia.
00:31:38:Uwaga skacze!
00:31:47:Gdzie jest woda?
00:31:53:Cze Kelly, jak si masz?
00:31:56:Doskonale, przecie to moje urodziny.
00:31:58:Poczekaj, dopiero|w nocy bdzie super.
00:32:01:Jeste beznadziejny.
00:32:06:Nie opieraj si,| to silniejsze od nas.
00:32:09:Najwyraniej si przeceniasz.|Lubi ci, ale nie a tak.
00:32:13:- Id podrywa inn dziewczyn.|- Nie chce innej.
00:32:17:Daj mi spokj.
00:32:18:Kelly.
00:32:23:Wszystkiego najlepszego.
00:32:28:Jak si miewa moja siostrzyczka?
00:32:30:- Stskniem si za tob.|- Ja za tob te.
00:32:34:To dla ciebie.|To zreszt te.
00:32:39:- Dzikuj Ian.|- Troch si spnie.
00:32:42:- Cze chopaki.|- Gratuluje.
00:32:47:Poszo mi doskonale.|W szkole nie byo kopotw?
00:32:49:- Poradziem sobie.|- Mam wam tyle do opowiedzenia.
00:32:54:Ian telefon do ciebie.
00:32:57:Musz i, zaraz do was wrc.
00:33:04:- Sucham.|- Pan Reilly?
00:33:06:Tak to ja.|Czym mog suy?
00:33:09:Chce pan nadal prowadzi szkoe?|Prosz tam by za p godziny.
00:33:13:- Kto mwi?|- Przyjaciel z Nowego Jorku.
00:33:17:Ju mwiem...|prosz przyjecha.
00:33:38:- Przepraszam.|- Nie szkodzi.
00:33:51:Jason! Ciesz si e wpade.
00:33:52:Przecie to twoje urodziny,|wszystkiego najlepszego.
00:33:56:Wejd.
00:34:03:Pikny dom.
00:34:17:- Mam nadziej e go polubisz.|- Jest liczny.
00:34:20:Jak na to wpade.
00:34:22:Pamitam e ci si podoba kiedy|bylimy w sklepie zoologicznym.
00:34:25:Jest cudowny.|To samczyk?
00:34:27:Nie wiem, nie sprawdzaem,|ale chyba tak.
00:34:31:Przeliczny, ju si w nim zakochaam.
00:34:37:Dzikuje.
00:35:12:- Jak tu weszlicie?|- Czy to istotne?
00:35:16:Waniejsze jest to|po co tu weszlimy.
00:35:21:W Rhino powiedziaem, e mnie to|nie interesuje, to moja szkoa.
00:35:24:Panie Reilly.
00:35:26:To nie do przyjcia.|Musi pan do nas przysta.
00:35:30:Panowie wybacz,|ale nie mam czasu.
00:35:32:Rzeczywicie dzi s |urodziny Kelly.
00:35:36:Skoczya 17 lat.
00:35:38:Prosz j od nas pozdrowi.
00:35:42:Skd wiecie o mojej siostrze.
00:35:44:Nie chciabym eby|co si jej stao.
00:35:46:Do tego!
00:35:49:Nie lubimy stosowa przemocy.
00:35:55:Z tob czy bez ciebie,|i tak przejmiemy t szko.
00:35:59:Jeszcze si odezwiemy.
00:36:16:Jaki liczny, taki milutki.|Od kogo go dostaa?
00:36:21:Od Jasona. Poznalimy si |w lecie na wakacjach.
00:36:25:Jasonie, to s Sindy,|Lonnie i Sherry.
00:36:35:- Jak si bawi moja dziewczyna?|- Co ty sobie mylisz!
00:36:39:Patrzcie pastwo |kogo tu przywiao.
00:36:42:- Poznajcie si, to jest...|- Wiem, ju si spotkalimy.
00:36:46:Tak, jestemy starymi kumplami.|Co sycha kolego?
00:36:50:- Dajcie spokj.|- Kelly, chod. S nowe prezenty.
00:36:57:Odwal si od niej, jest moja.
00:37:01:Zarczylicie si?
00:37:02:Zgupiae?
00:37:03:Jej brat jest moim mistrzem |i da nam swoje pozwolenie.
00:37:07:- Nikt ci tutaj nie chce.|- To si jeszcze okae.
00:37:13:Ten palant mwi e|trenuje od trzech lat.
00:37:16:Ciekawe tylko co?|Moe si przekonamy?
00:37:34:- Odczep si ode mnie.|- Zejd mi z oczu.
00:37:50:Mwiem eby si std wynis.
00:38:02:Nie psuj nam ubawu.
00:38:06:Zostaw go!|Nie rb mu krzywdy!
00:38:09:Widzisz. Ona te wie|kto jest lepszy.
00:38:12:Przesta!
00:38:15:Zjerzdaj std!
00:38:27:Jason zaczekaj!
00:38:30:Przepraszam,|nic nie wiedziaam.
00:38:32:- Akurat!|- Nie zaplanowaam tego.
00:38:34:- Nie wierz ci!|- Nic nie wiedziaam.
00:38:37:Daj mi spokj.
00:38:40:Nie odjedaj!
00:39:08:Widzisz. Ona te wie|kto jest lepszy.
00:39:26:Oni chc mnie zniszczy,|nie rozumiem dlaczego?
00:39:29:Duej tego nie znios.|Nic mi nie wychodzi.
00:39:34:Staram si, ale wszystko|jest nie tak.
00:39:37:Prbuje by taki jak pan, ale...
00:39:41:...nie potrafi.
00:39:43:Potrzebuj pomocy!
00:39:45:Mistrzu Lee, musi mi pan pomc!
00:39:58:Mistrzu, nie mam|si do kogo zwrci.
00:40:02:Zosta mi tylko pan.
00:40:07:Tylko pan.
00:40:36:- Gdzie bye?|- Nigdzie.
00:40:39:- Pytam gdzie bye!|- Przecie ci powiedziaem.
00:40:46:- Udam e tego nie syszaem.|- Bardzo prosz, jeli chcesz.
00:40:48:- Znw si bie!|- Co z tego.
00:40:50:Wiesz co o tym myl.
00:40:54:Tak, wiem.|Po prostu si boisz.
00:40:59:Naprawd tak uwaasz?
00:41:03:To czemu nie walczye,|tylko wolae uciec?
00:41:08:Postpie jak tchrz.
00:41:17:Do tego!
00:41:18:Od dzi zakazuj ci|wiczy w tym garau.
00:41:22:- Nie moesz tego zrobi!|- Nie mog?
00:41:25:- Chyba zapominasz czyj to dom.|- Jest rwnie mj!
00:41:29:Bdzie kiedy zaczniesz |paci czynsz.
00:41:33:A na razie masz robi| co ci kae.
00:41:36:- Zromumiano.|- Daj mi spokj.
00:41:52:Bez wartociowe miecie.
00:42:02:Tato, co robisz?
00:42:04:To co powinienem |zrobi ju dawno.
00:42:06:Porozmawiajmy o tym |spokojnie, prosz.
00:42:08:Nie mamy o czym. |Zejd mi z drogi!
00:42:12:Nie rb tego!
00:42:37:R.J.
00:42:46:Co jest?|Co si stao?
00:42:51:Ojciec wyrzuci mi| wszystko z garau.
00:42:54:I co teraz zrobisz?
00:42:55:Nie wiem.|Masz jaki pomys?
00:43:01:Mam. Znam wietne miejsce.|Moesz si tam przeprowadzi.
00:43:05:Dobra. Ale jak to zrobi?
00:43:07:Nie ma obawy, |zostaw to mnie.
00:43:10:Zaczekaj chwile.
00:44:17:Szybko si uwinlimy.|I nikt nie bdzie ci tu szuka.
00:44:21:Wracaj to domu, ja tu|jeszcze troch posiedz.
00:44:23:Przenocuj u mnie.
00:44:25:Co ty, mj stary tak si wkurzy,|e moe wezwa nawet gliny.
00:44:28:- Jasne, rozumiem.|- Zmykaj, niedugo si odezw.
00:44:33:- No to bd si zbiera.|- R.J., dziki.
00:44:41:- Staraj si unika kopotw.|- Nie ma obawy, dam sobie rad.
00:44:44:I pamitaj, my si nie poddajemy.
00:44:49:Do zobaczenia.
00:46:39:Kto tam?|R.J. to ty?
00:46:43:Przecie sam mnie zaprosie.
00:47:00:Ja ci zaprosiem?
00:47:06:Sensei Lee?
00:47:09:Po prostu Lee.|Moemy zaczyna?
00:47:12:Zaczyna? Co?
00:47:15:Twoje szkolenie.|Prosie mnie o pomoc.
00:47:18:Jestem gotw.|Troch si ju uczyem.
00:47:21:I?
00:47:23:I nie byem dobrym uczniem.
00:47:27:Wiem e sta ci na wicej.
00:47:30:Uyj rozumu, a znajdziesz| drog do zwycistwa.
00:47:35:Podejd tutaj.
00:47:42:Spjrz.
00:47:51:Zaczniesz od tego.|Musisz zrozumie podstawy.
00:47:55:Ten piktogram przedstawia|pojcie "sztuka walki".
00:47:58:Stanowi on poczenie |dwch symboli.
00:48:01:Ten oznacza si albo przemoc,
00:48:05:a ten powstrzymanie.
00:48:07:Zatem sztuka walki polega|na powstrzymywaniu przemocy.
00:48:10:Bd ci uczy wycznie|technik obronnych i niczego wicej.
00:48:16:Decyzja naley do ciebie.
00:48:18:Jeli nie zechcesz| mnie sucha, odejd.
00:48:22:Nie pragn zemsty,|chc si tylko uczy.
00:48:27:Zgoda. Ale najpierw|pomwmy o szklance.
00:48:31:Sucham?
00:48:40:To jeste ty i twoja wiedza.
00:48:45:A tu jest to co mog ci da.
00:48:48:Jest tu wicej wiedzy,|ni moesz pomieci.
00:48:51:Zaczekaj.
00:48:56:Teraz...
00:48:59:...szklanka jest pusta.|Rozumiesz?
00:49:01:Tak.
00:49:07:Dobrze. Sta w|pozycji wyjciowej.
00:49:12:Poka jak zadajesz ciosy.
00:49:19:Nie. Ta rka|nie ma adnej mocy.
00:49:26:Uderz mnie.
00:49:35:Wsta.
00:49:39:Gdzie tkwi bd?
00:49:42:Cios by za saby|i atwy do obrony?
00:49:47:Pytasz czy odpowiadasz?
00:49:49:Jeszcze raz.
00:49:51:Cios by za saby |i atwy do obrony.
00:49:55:Powiedz mi jak|mona to poprawi.
00:49:57:Ja panu?
00:50:02:Posuchaj wojownika|ktry jest w tobie.
00:50:05:Atakuj, ja bd kontrowa.
00:50:11:Skup si na technice.
00:50:15:Uderzaj na wprost.
00:50:19:Ja ci na to pozwol.
00:50:23:Obserwuj co si stanie.
00:50:28:Jeszcze raz.
00:50:34:Wystarczy.
00:50:36:Wiesz czemu |moje ciosy dochodz?
00:50:39:Nie.
00:50:41:Wyprowadzasz cios z barku.
00:50:43:A gdy nim poruszasz, |ja to widz.
00:50:48:Bd szybki i celny.
00:50:51:Osigniesz cel uywajc Chi.
00:50:53:By znale w sobie si.
00:51:02:Chi...
00:51:03:...to sia.
00:51:05:Wiedzc o tym nigdy|nie dasz si zaskoczy.
00:51:09:Jutro zaczniesz trening.
00:52:15:- Co robisz le?|- Za duo myl.
00:52:20:Zaczynasz rozumie.
00:52:24:Jeli chcesz si poprawi| musisz si skupi.
00:52:28:Wtedy znajdziesz moc.
00:52:32:Tak wanie czuem.
00:52:44:- Czy to byo atwe?|- Tak.
00:52:49:Bo o tym nie mylae.|Dziaae instynktownie.
00:52:53:Od tej chwili bd spontaniczny.
00:52:56:Chod ze mn.
00:53:05:To wiczenie wymaga|doskonaej koordynacji.
00:53:11:Jeste gotw?
00:53:28:- Czemu otrzymae cios?|- Nie wiem, staem tutaj...
00:53:33:O rany.
00:54:37:Te worki to twoi przeciwnicy.
00:54:40:Sta porodku.
00:54:45:Jeste gotw?
00:55:00:eby skutecznie walczy...
00:55:03:...musisz przesta myle o sobie.
00:55:07:Twoje oczy musz|widzie wszystko wok.
00:55:12:Twoje uszy powinny|sysze wszystkie dwiki.
00:55:17:Musisz umie przewidzie |kady ruch przeciwnika...
00:55:23:...i by gotowym |na niego odpowiedzie.
00:55:25:Sprbujmy jeszcze raz.
00:55:49:Czy teraz byo lepiej?
00:55:53:To dziki tobie.
00:56:13:Jeste gotw.
00:56:22:Cakiem ci odbio.
00:56:51:Mylaem e sta ci na wicej.|Jeszcze jedno okrenie.
00:57:05:Kopnij mnie.
00:57:13:I co dalej?
00:57:18:Teraz ja kopn ciebie.
00:57:38:Nie bye do czujny,
00:57:40:bo uwaae e mnie pokonae.
00:57:43:Takie przekonanie,|to twj najwikszy wrg.
00:57:52:Wyobra sobie, |e trzymam ci za t nog.
00:57:54:To jest twj przeciwnik,| kopnij go.
00:58:47:Jeszcze jedno piwo!|Gazem!
00:58:51:Ju si robi.
00:59:01:Nie o to mi chodzio.|Masz mi je przynie.
00:59:16:Popiesz si.
00:59:24:Co tak dugo.
00:59:26:Przepraszam.
00:59:28:Podobno kiedy |bye trenerem karate.
00:59:32:- Nie szukam zaczepki.|- Odpowiadaj kiedy pytam.
00:59:36:Masz czarny pas?
00:59:39:Nie mam. |Musz wraca za bar.
00:59:45:Pjdziesz kiedy ci pozwol, mistrzu.|Czy to jest jasne?
00:59:49:Tak prosz pana.
00:59:56:Id si wytrze,|wygldasz jak ajza.
01:00:02:Grzeczny chopczyk.
01:00:06:Zaczekaj!|Wracaj tu!
01:00:19:Nie wracaj tu wicej!
01:00:22:Nie licz na to.|Jeszcze ci dorw.
01:00:33:- Kopnij worek.|- Nie dosign go.
01:00:36:Jeli zaoysz e to nie moliwe,|nigdy tego nie dokonasz.
01:00:44:Wyobra to sobie...
01:00:48:...i uwierz.
01:00:50:Wtedy nic ci nie powstrzyma.
01:00:59:Lee, widziae!?|Udao mi si!
01:01:13:Lee, gdzie jeste!?
01:01:27:Udao mi si.
01:01:30:Zrobiem to.
01:03:03:Jaki miaem czas?
01:03:15:Ten stoper jest chyba zepsuty.
01:03:17:Jeszcze jedno okrenie.
01:03:20:Nie ma sprawy.
01:04:05:Ju tak pno? |A miaam jeszcze pojecha po tat.
01:04:08:- Chtnie to zrobi.|-Naprawd?
01:04:10:- Jasne.|- Zdyabym przygotowa obiad.
01:04:13:- Mog jecha.|- Dobrze, tylko uwaaj.
01:05:00:Naley ci si lekcja|grzecznoci mistrzu.
01:05:02:Zgoda to si ju nie powtrzy.
01:05:06:Nie teraz ju za pno.
01:05:17:Wicej ze mn nie zadzieraj.
01:06:08:Jazda std!
01:06:16:- Nic ci nie jest.|- Chyba nie.
01:06:19:- Czasami nie wolno unika walki.|- Jestem z ciebie dumny synu.
01:06:24:- Postpiem jak dure.|- Tak naprawd to mi pomogo.
01:06:31:Wracajmy do domu.|Mama na nas czeka.
01:07:33:Zgupiae? Tam jest twoja|dziewczyna, a ty stoisz ze mn?
01:07:37:Nie rozmawiam z ni.
01:09:02:- Mona prosi?|- Nie, dziki.
01:09:10:No chod.
01:09:42:- Zataczymy?|- Mylaam e si nie doczekam.
01:09:54:Przepraszam. tamtego dnia|zachowaem si okropnie.
01:09:57:Masz racj.
01:09:58:Mylaem e powiesz nie prawda,| wcale nie a tak le.
01:10:01:- Ale to prawda.|- Tak. Wygupiem si.
01:10:04:Co byo mino.|Zapomnijmy o tym, dobrze?
01:10:07:Nie mam nic przeciwko temu.
01:11:08:- Zgodzi si?|- Tak.
01:11:11:Chce urzdzi turniej i myli,| e z nami wygraj.
01:11:14:Ale dostan niez nauczk.
01:11:16:Doskonale.
01:11:46:Dobry wieczr.
01:11:48:Dzikuje.
01:11:52:Pisz o nas |we wszystkich gazetach.
01:11:55:Turniej bdzie transmitowany |przez telewizj
01:11:58:i dwie stacje radiowe.
01:12:02:Syszaem e druyna|pana Reilly ostro trenuje.
01:12:05:Nie sprawi nam kopotw.
01:12:07:Nie ma obawy, |panujemy nad wszystkim.
01:12:10:Moe pan uzna |Seattle za swoje.
01:12:12:- Przegraj.|- Doskonale.
01:13:04:Przyszo mnstwo ludzi.|Na pewno nasi wygraj.
01:13:22:- Jestecie gotowi?|- Jasne.
01:13:25:Dobra.|Pora zacz zabaw.
01:13:36:Jestemy w doskonaej formie.|Nie ma strachu wygramy.
01:13:42:W razie czego pamitajcie|kogo macie w rezerwie.
01:13:57:Wszystko idzie zgodnie z planem.
01:14:18:Panie i panowie.|Dobry wieczr.
01:14:20:Witamy na pierwszym |w tym miecie
01:14:25:turnieju karate |w stylu full contact.
01:14:30:Spotkaj si dzi|dwie znane druyny.
01:14:34:W biaym naroniku,|nasi gocie z Nowego Jorku.
01:14:40:Szkoa mistrzw Scotta Fawlera.
01:14:55:W czarnym naroniku pojawi|si za chwil nasi mistrzowie.
01:15:00:Pantery z Seattle!
01:15:36:Oto nasi gocie:
01:15:39:wacy 81 kg,|Michael Rocco.
01:15:47:Drugi z kolei,|wacy 85,5 kg,
01:15:51:John Alvarado.
01:15:57:Powitajmy take|Fazada "Zabijak" Rachmana.
01:16:04:W zespole Seattle wystpi:
01:16:07:Mistrz wagi lekkiej |stanu Waszyngton
01:16:11:Frank Peters.
01:16:19:Obok niego wacy 89 kg
01:16:25:Dean "Meteor" Ramsey!
01:16:35:Kapitanem druyny jest aktualny |mistrz Stanw Zjednoczonych
01:16:40:Ian Reilly!
01:16:53:Panowie, zapraszam na miejsca.
01:16:57:Prosz pastwa.|Za chwil zaczynamy turniej.
01:17:03:Bdziemy wiadkami trzech walk|z ktrych kada bdzie si skada
01:17:08:z trzech dwu minutowych rund.
01:17:12:Sdziami s znani specjalici |w tej dziedzinie sportu.
01:17:20:Prosz pastwa.
01:17:21:Chcc wam zapewni|wicej wrae, wprowadzilimy
01:17:28:pewne zmiany w skadzie|zespou z Nowego Jorku.
01:17:36:Zamiast trzech zawodnikw,|wystawimy tylko jednego.
01:17:41:Ktry bdzie walczy| z waszymi chopcami.
01:17:44:O ile odwa si wej na ring.
01:17:53:Nasz zawodnik pojawi|si za chwil na tej sali.
01:18:39:Z wielk przyjemnoci, |przedstawiam pastwu
01:18:42:naszego przyjaciela z Rosji.
01:18:44:Mistrza Europy Wschodniej.
01:18:49:Ivana Kryyskiego!
01:19:40:Jason, wygldasz |jakby zabaczy ducha.
01:19:42:Zgade.
01:19:50:- Jason.|- Gdzie jest twj brat.
01:19:53:Tam.
01:19:54:- Ian, uwaaj na tego Rosjanina.|- Kto to jest?
01:19:58:- Jestem znajomym Kelly.|- Nie martw si, damy mu rad.
01:20:01:- Widziaem go w akcji.|- Nas te.
01:20:06:Uspokj si.|Siadaj i baw si dobrze.
01:20:11:Powodzenia.
01:20:24:Zaczynamy dzieo zniszczenia.
01:20:32:Prosz zawodnikw na ring.
01:20:36:Trzymaj si.
01:20:40:Panowie, macie si|stosowa do moich polece.
01:20:43:Jeli kae wam przerwa,|przerwijcie natychmiast.
01:20:47:Gdy ogosz przerw,
01:20:48:macie rozej si| do naronikw
01:20:51:i pozosta tam |pki was nie wezw.
01:20:53:Zrozumiano?
01:20:57:Starcie.
01:21:49:Koniec walki.
01:21:58:Zwycistwo przez nokaut.
01:22:18:Do mu Frank.
01:22:22:Znacie zasady. |Stosujcie si do moich polece.
01:22:26:To ma by czysta walka.|Jestecie gotowi?
01:22:28:- Tak.|- Gotw?
01:23:15:Wszystko w porzdku?
01:23:18:Starcie.
01:23:53:Jestem najlepszy!|Jestem najlepszy!
01:24:04:Dwie walki mamy ju za sob.|Ale eby byo ciekawiej,
01:24:11:wszystko bdzie|zaleao od trzeciej.
01:24:14:Jeli wygra Reilly,|zwyciy zesp z Seattle.
01:24:29:Przypominam o zasadach,|to ma by czysta walka.
01:24:34:Ju to syszelimy.
01:24:39:Nie bdziesz nam potrzebny.
01:25:56:Przerwa walk!|Do naronikw.
01:26:08:Co ty wyprawiasz?
01:26:10:Zwariowae, wykocz go.
01:26:13:Nie przejmuj si.|Zaatwisz go jedn rk.
01:26:33:Prosz na ring.
01:26:37:Trzymaj si Ian.
01:26:53:Na co czekasz!
01:26:56:Zniszcz go!|Zniszcz go!
01:27:05:Masz pierwsze ostrzeenie!
01:27:31:Przerwa!
01:28:41:To ty synku.|Ju raz ci dooyem.
01:28:47:Tym razem bdzie inaczej.
01:28:49:Rusku.
01:29:07:- Niezy jeste.|- Troch trenowaem.
01:29:24:Gdy poruszasz barkiem,|ja to widz.
01:29:28:Bd szybki i celny.
01:30:32:Jason, nie poddawaj si!
01:31:02:Pewno wygranej|to najwikszy wrg.
01:31:52:napisy v2.0: point/spd|pointman@interia.pl
01:31:55:napisy v2.0: point/spd|pointman@interia.pl
01:31:59:Odwied www.NAPiSY.info
